Kategoria: Paradygmat kultury

Idealny program dla biur nieruchomości

W dzisiejszych czasach wykonanie jakiekolwiek czynności biurowej, czy też prowadzenie dowolnej działalności gospodarczej bez używania komputerów i specjalnych programów byłoby czymś nie tyle nawet niemożliwym, co wysoce niekomfortowym oraz po prostu niepotrzebnym. Na szczęście na rynku znajduje się cała masa programów ułatwiających pracę w wielu branżach. Bez dwóch zdań jednak jeśli przynajmniej chodzi o rynek nieruchomości, to nasz program dla biur nieruchomości jest wręcz bezkonkurencyjny, a decydują o tym przede wszystkim prostota obsługi, niska, bardzo konkurencyjna cena, łatwość wdrożenia w strukturę firmy oraz wysoka intuicyjność. Ponadto nasz program wykonuje wiele obliczeń niejawnych tylko po to, aby zaoszczędzić Ci zbędnego myślenia. W efekcie po wprowadzeniu odpowiednich danych możesz od razu cieszyć się świetnym wynikiem, który chciałeś przecież otrzymać. Chociaż można by o naszym programie mówić wiele to jednak najlepiej samemu się przekonać o jego wysokiej jakości, pozwalając sobie na ułatwienie pracy.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂

JAKO EGOISTA

Jako egoista staram się zachować, spotęgować i rozprzestrzenić tylko własną wyjątkowość. Tak postępując rzutuję ją w nieskończoność – w przyszłość najdalszą wyobrażalną, w obszar największy i już niewyobrażalny. Ten wrodzony mi paroksyzm trwania sprawia, że w pewnych chwilach, na przekór argumentom rozumu mogę uwierzyć dla siebie nawet w życie wieczne. Ale nawet wtedy, nawet chcąc zyskać osobową nieśmiertelność w wymiarze metafizycznym i szukając ku temu zasługi dobrych uczynków, muszę wkroczyć na drogę ziemską i związać swój los z in­teresem jakiejś grupy ludzi. A wtedy nieodmiennie konstatuję, że interesem tym może być tylko nieskończoność (4 pokolenia, 40 pokoleń, 400 pokoleń…). I kiedy, prowadzony tą nieskończonością, wychodzę poza interes danej grupy, każdej grupy i obejmuję całą ludzkość marząc nie kończący się, nieskończony ciąg jej pokoleń, nieuchronnie nadchodzi moment, w którym muszę porzucić swą kondycję ludzką, a wreszcie znaną mi kondycję ziemską – i spotykam się z tamtą wiecznością w wymiarze metafizycznym.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂

SYTUACJA NAJOGÓLNIEJSZA

Owa „racjonalność” wyższa, obecna we właściwym mi trybie podejmowania działań, konfrontuje mnie z tamtą osobową nieśmiertelnością, której argumentami rozumu nie śmiałem przyjąć. Tak wchodzę w niepojęte, niepoznawalne. Osiągam pewną – mówiłem – sytuację najogólniejszą, która jest warunkiem ludzkiej artykulacji kulturowej. I dopiero teraz, dopiero wychodząc od tej sytuacji – przeoczywszy uprzednie procesy duchowe, które mnie w miejsce to doprowadziły i czynią je zrozumiałym – zaczynam mówić o  sensie i wartościach… Jeżeli ich swym doświadczeniem wewnętrznym nie zrozumiem, nie będę rozumiał niczego.Tak pragnę i tak dochodzę do artykulacji swych pragnień – i tylko tak, tylko w trybie nieskończoności, osobowej nieśmietelności umiem podejmować ziemskie działania. Ale potem tak się składa, że ws;systkie te jednostkowe dążenia niezliczonych osobników ludzkich – podemowa- ne z tych samych, zawsze egoistycznych pobudek – „składają się” w kulturę, w domy, kościoły, fabryki; w ludzki świat, w nasze życie.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂

W SWYCH DZIEDZINACH

Co więcej, tak się składa, że w swych działaniach, w swej „trosce o sprawę wspólną” nie różnimy się funkcjonalnie od tamtych osobników, o  których mówili zoolodzy i entomolodzy, a których pobudek nie rozumiemy. Tak się składa, że wszyscy razem, my wraz z nimi – będąc z natury swej nieprzejrzystym splotem egoistycznych, rozbieżnych dążeń – „składamy się” w byt i solidarnie choć nieświadomie realizujemy nnteres ewolucji. Którym to interesem jest zawsze wzrost, rozrost, wyższe uorganizmowanie, wyższe uduchowienie. A ponieważ nie umiem przyjąć ostrej cezury między życiem organicznym, czyli tzw. materią żywą a tzw. materią nieożywioną, byłbym skłonny w tym „składaniu się” widzieć zasadę powszechną. Zasadę, która wraz z nami i pozostałymi osobnikami przyrody dzielą nasze komórki (czyż komórka w docieka­niach współczesnych biologów nie jest także osobnikiem?), ich polimery, mikrocząstki i cząstki elementarne.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂

STATUS WARTOŚCI

Zastanówmy się zatem nad statusem wartości. Fizycy twierdzą, że materia zmierza do śmierci cieplnej i na tej „strzałce entropii” opierają swą koncepcję jednokierunkowo biegnącego czasu. Ale tej zstępującej linii termicznej w sposób oczywisty towarzyszy wstępująca linia coraz wyższego uorganizmowania, stopniowego uduchowiania. Tak więc „strzałce entropii”, rozpoznanej przez fizyków, odpowiada równie rozpoznawalna i przeciwnie skierowana „strzałka wzrostu” – która tłumaczy powstanie mikrocząstek, cząstek molekularnych, polimerów, komórek… i nas samych. Jeżeli wspominaną strzałkę przedłużymy nieco nazwiemy „strzałką wartości”, zrozumiemy zasadę, na jakiej – nie różniąc się funkcjonalnie od pozostałych istnień – zbudowaliśmy budujemy nadal swój ludzki świat. Zasadę o zrozumiałych dla nas pobudkach, która jest naturalnym przedłużeniem tamtych pozaludzkich procesów, tamtej przedludzkiej zasady.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂