OD CZASÓW KANTA

Od czasów Kanta odpoznajemy w świecie jedynie to, co sami przedtem byliśmy zmuszeni weń włożyć; nie zajmujemy się bytem, a je­dynie naszymi sposobami poznawania i pojmowania bytu i myśląc o nim mo.jemy być pewni tylko swej myśli; żadna meta-fizyka nie jest już możliwa, ponieważ nie jesteśmy w stanie wykroczyć poza wrodzoną, właściwą nam percepcję fizyczności. Od czasów Kanta (a ściślej – jego następców, gdyż Kant przyjmując „przestrzeń” za formę naszego doświadczenia zewnętrznego, zaś „czas” za formę doświadczenia wewnętrznego, tą czasowością, wbrew późniejszym neokantystom, stwarzał jednak możliwość odwołań metafizycznych!) w swym myśleniu o    świecie nie umiemy odwołać się do żadnej instancji pozaludzkiej. Świat stał się miejscem, gdzie – jak powiada pięknie Leszek Kołakowski – nie było studni tak głębokiej, w której człowiek nie ujrzałby własnej twarzy.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂