W SWYCH DZIEDZINACH

Co więcej, tak się składa, że w swych działaniach, w swej „trosce o sprawę wspólną” nie różnimy się funkcjonalnie od tamtych osobników, o  których mówili zoolodzy i entomolodzy, a których pobudek nie rozumiemy. Tak się składa, że wszyscy razem, my wraz z nimi – będąc z natury swej nieprzejrzystym splotem egoistycznych, rozbieżnych dążeń – „składamy się” w byt i solidarnie choć nieświadomie realizujemy nnteres ewolucji. Którym to interesem jest zawsze wzrost, rozrost, wyższe uorganizmowanie, wyższe uduchowienie. A ponieważ nie umiem przyjąć ostrej cezury między życiem organicznym, czyli tzw. materią żywą a tzw. materią nieożywioną, byłbym skłonny w tym „składaniu się” widzieć zasadę powszechną. Zasadę, która wraz z nami i pozostałymi osobnikami przyrody dzielą nasze komórki (czyż komórka w docieka­niach współczesnych biologów nie jest także osobnikiem?), ich polimery, mikrocząstki i cząstki elementarne.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂