WBREW WYZNAWANEJ DOKTRYNIE

Bowiem „rozumiemy” tylko w porządku tych sposobów traktowania świata, które są mam dane w. wewnętrznym doświadczeniu. I dlatego, chcąc „rozumieć” coś, już tym samym zmierzamy do uchwycenia istnień w ich podmiotowości; w ich – mówiąc inaczej – istnieniowej zasadzie, którą wierzytelnie odnajdujemy tylko w sobie… A wynika stąd, jak się wydaje, nieuchronny antropomorfizm każdego rozumienia i każdej opowieści zrozumianym (dlatego to Newtonowscy i Laplace’owscy determiniści musieli przyznać Pierwsze Pchnięcie osobowemu Bogu!). Wbrew wyznawanej doktrynie udowadniają to naukowcy także wtedy, kiedy chcą uprzystępnić swą pracę w popularnonaukowych publikacjach starają się ją opowiedzieć sobie i czytelnikom „w sposób prywatny” (o tym „sposobie” myślałem mówiąc o antropologicznym paradoksie jako czynniku, który zapewnia humanistyce wyższą precyzję od przyrodoznawstwa). Ale być może właśnie ta antropomorficzna, po ludzku kaleka postać słowna ich opowieści sprawia, że nie potrafią zrozumieć swego rozumienia na gruncie własnej nauki.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂