WIDZĄC SWOJE

Zostanę z niego wyzuty, pozbawiony najbardziej wewnętrznego siebie. Na przekór wzniosłym słowom o bezinteresownej misji poznawczej człowieka, tę skórkę muszę płacić za wyprawkę. Dotychczas „wiedząc swoje” przebywałem wraz z atomem, komórką i delfinem we wspólnym świecie; teraz, wywyższony ponad nich, ale wyzuty ze swej intymności, zostałem wmontowany bez reszty w świat ludzki… w pewien artefakt nazywany ludzkim światem, w którym odtąd będę musiał się mieścić. Na tym polega – coraz bardziej nas uwierający – dylemat nowożytnej kultury.Jeżeli bowiem poznanie jest moją podstawową racją, celem mego bycia w świecie, to pozostałych racyj – czyli sensu życia – muszę szukać tam, gdzie poznanie jest najściślejsze, najmniej wątpliwe.

Hej, mam na imię Joanna i od 5 lat zajmuję się rysunkiem technicznym. Moje zainteresowanie tematem zaczęło się na studiach, gdzie zaczęłam to poznawać, a teraz stało się to częścią mojego życia. Chciałabym przekazać moją wiedzę czytelnikom, dlatego zapraszam do lektury 🙂